dziś miałam wyjątkowo zły sen. śmierć to nie jest dobry temat na nocne nieświadome rozważania. jednak dobrze jest usłyszeć rano głos osoby, która ci się śniła i uświadomić sobie, że to był tylko sen.
chciałabym, żeby zjawił się jakiś bóg czytania i zmusił mnie do Elektr, Mikołaja i Jana. gdzie jesteś, o bogu czytania? gdzie jesteś, gdy twój lud najbardziej cię potrzebuje?
gdybym miała dar w rękach, umiejętność tworzenia nowych, trwałych form, stworzyłabym siebie na nowo. z nowym umysłem i sercem. bez niepotrzebnej pamięci. ciężko mi samej z sobą wytrzymać.
dobrze, że mam jeszcze platoniczną miłość życia.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz