śpię do oporu, ale wstać nie mogę. nawet jak nie śpię, to śpię. teraz też. jestem jak we śnie. poruszam się w sennej galarecie własnych marzeń i wiem, że zaraz muszę się obudzić, by dojść o własnych siłach do teatru.
owoce wczorajszej nocy. wiśnie w rozkwicie.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz