trzeba być kompletnym idiotą i szalonym masochistą, by pchać się w największe bagno. świadomie. nic dodać, nic ująć.
nie wiem czym ja myślę, ale na pewno nie głową. ja chyba lubię babrać się w starych śmieciach.
najlepiej byłoby gdybym jednak wyjechała do takiego miasta kotów, gdzie nie ma niczego tylko pustka i ja. jendak nie mam takiego miejsca.
nie ma odwrotu. albo poruszę górę lodową albo nawet jej nie drasnę. tak czy siak, nie będzie dobrze.
a moja nadzieja to jakaś kpina. totalna kpina i moja własna głupota.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz