wieczór pełen wrażeń i napojów wyskokowych. było bardzo miło, dziękuję, dziękuję.
noc była równie pełna wrażeń. noc zwierzeń i beznadziejnych marzeń. ukrytych pretensji i wykrzyczenia zadręczonych płuc.
obudziłam się na kacu mentalnym. dla zabicia czasu straszę gołębie. oglądam trzeci odcinek głupiego serialu i zastanawiam się czy jestem głodna i czy dobrze jest coś zjeść. dobrze? niedobrze?
wiosna nie nadchodzi, raczej ucieka w popłochu. czekam. na wiosnę, na słońce, na kwiaty i na piękne, bujne drzewa pachnące chlorofilem. czekam na odpowiedź.
czekam.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz