czwartek, 10 marca 2011

makaron mieszany w sosie nieznanym

i insalata mista. czyli najzwyklejszy obiad studencki wraz ze Żbietą. 

1. pranie zrobione, wysuszone, poskładane - odchacz
2. obiad w fazie przygotowań, narazie muszę wysuszyć włosy i zrobić zakupy - in progress
3. podłoga zamieciona - odchacz 
4. posprzątane na półkach - odchacz i zrób zdjęcia do dokumentacji
5. jeden przyjaciel mniej - odchacz i zastanów się, czy warto było

pewnie już wysłano. muszę przestać myśleć i przeczytać Elektry razy dwa. iść na trening. porozmawiać o sprawach przyziemno-seksualnych. być milsza, bardziej uśmiechnięta i myśleć o przyjemnych rzeczach. Panie Craig, zrobi Pan dla mnie wiecznie uśmiechniętą nadmarionetę? byłabym dozgonnie wdzięczna.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz