czwartek, 3 marca 2011

pONczek dej

się kończy, hej

nie radzę nikomu jeść zepsutych kotletów. mam nadzieję, że mój studencki żołądek jakoś da radę, zahartowałam go trochę.

trening był... kiepski. powiedźmy, że jadłam Rafałowi z ust, pONczka. i mówiąc o kimś sprawiałyśmy z Niną, że te osoby wchodziły po kolei na trening. 

mocny dzień dziś był... "mocne uderzenie!". i... Johnny Tomala.

ale jutro czeka nas "Czarnoksiężnik Oz" w Teatrze Lalki i Aktora "Pinokio", nie mogę się już doczekać.

i nie mogę odpuścić tego: na dobranoc Skaldowie, Niebiesko-Czarni oraz Jerzy Turek jako Johnny Tomala.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz