sobota, 14 maja 2011

z niewytchnienia, z wywyższenia...

Pinokio cudowny, magiczny, zachwycający! moja beznadziejna relacja: są dwa rodzaje kłamstwa

a dzisiaj urodziny Żbiety! niespodzianka się udała, do samego końca. były krewetki z pieczonymi ziemniakami oraz kolorową, wiosenną sałatką. był torcik z truskawkami w kształcie serduszka (ideologia!) oraz kolorowe galaretki z bitą śmietaną. w tle leciały hity lat 90., z papierowych kubeczków z małą syrenką popijałyśmy Piccolo. było również czerwone wino. przede wszystkim był klimat i świetna atmosfera!

jutro Erratum, a dziś był Novecento - monodram Mateusza Olszewskiego, tegorocznego dyplomanta "filmówki".  niezwykle urokliwy i liryczny występ. bardzo ciekawie przedstawione, nie nudzi, zachwyca wspaniałą grą na saksofonie.

a we wtorek kolokwium z prawa autorskiego... że co?

a to dwie wciągające melodie: Warszawa jest smutna bez ciebie & jestem z cienia

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz