sobota, 28 maja 2011

kwiaty i fajerwerki

przelewasz mi się przez palce. i wątpię by zostało z tego cokolwiek. może trzeba przestać udawać, że niczego nie ma. wracasz uporczywie, ale nic nie robisz. a mnie to wszystko już nudzi. ziewam na ciebie. ziewam na ciebie Antygoną i innymi Kreonami. zamknij mnie w skalnej grocie z dala od miasta, będzie spokój. nie, to ja sama siebie zamknę i nie wyjdę. bo Antygona to Kreon. Kreon to Antygona. 

kurwa, napisz tę pracę i wyjdź z tego pieprzonego mitu. 


kocham się w Olgierdzie, Murakamim, Hisaishim i Miyazakim. wszyscy są w słusznym wieku i idealnie nieosiągalni. więcej bzdurnych romansów mi nie trzeba.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz