tak! K.A.P. znalazła demo na youtubie! a Szwalnia znów działa, tym razem przy Struga. demo: mona rogers we własnej osobie
dziś: Sezon na kaczki. film zdecydowanie artystyczny, czarno-biały, ujęcia zawieszone w letargu leniwej niedzieli. ciastka z marihuaną, darmowa pizza, pierwszy pocałunek warunkujący o orientacji seksualnej, gry wideo, cola a w tle małe ludzkie dramaty: rozwód rodziców, przeprowadzka, poszukiwanie własnej orientacji, zapomniane urodziny, dołująca praca. muzyka piękna: alejandro rosso a tu trailer: temporada de patos - sezon na kaczki
jutro Pinokio. oznacza to, że zdążymy na cudowne zajęcia z Kuligiem. wypadałoby iść w końcu.
trening ciekawy, na łonie natury. aż dziw, że nie kichałam. pewna pani spadła ze slacka (slackline - elastyczna taśma do chodzenia po niej, do akrobacji itd.), złamała staw skokowy i przyjechała po nią karetka. atrakcja dnia. usłyszanie dziś, Adam: "Wow, widzisz ją? No, gdybyś była trochę wyższa, to nie powiem, ale bym się starał. Takie włosy lubię, jakbyś przed chwilą wyszła z łóżka. Napiszę Ci to dziś na fejsie, będzie dokumentacja." Hm, nie wiem czy to komplement, ale znając Adama niczego innego spodziewać się nie można. Zaraz potem mówi do Kolegi-Sztywniaka: Ej, ja bym na twoim miejscu pomyślał o niej, fajna dziewczyna, co nie?, ja: Nie lubię sztywniaków. Adam: Jakich sztywniaków? Gdzieś w tle, chyba kolega o którym rozmowa się toczy: Za stara jest. Adam: E tam, za stara! W sam raz.
Koniec, dziękuję bardzo.
dowiedziałam się co z jobem. 28 maja, Piortkowska, klub Neo, animacja wraz z Niną, rodzinne warsztaty decoupage itd. może być fajnie, tym bardziej że płacą.
miłego wieczoru.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz