piątek, 29 kwietnia 2011

i'm so heavy

leniwe popołudnie w Krakowie. słoneczna środa. Wisła urocza w swoim brudzie. miliony ludzi wylegujących się na trawie by pobudzić melaninę w swoich zmarzniętych ciałach. było pięknie.

senne, słoneczne popołudnie. wciąż się zastanawiam czy tam byłam. uczucie rozleniwienia i zatrzymania w czasie, jakbym zanurzyła się w kisielu o temperaturze 36,6. niesamowite uczucie, gdy człowiek mówi do ciebie to, o czym doskonale wiesz, ale sama byś tego nie umiała powiedzieć na głos. kiedy dotyk kogoś zupełnie obcego jest milszy niż wspomnienie dotyku osoby znaczącej wiele. szczerze, nie wiem co się stało. nie rozumiem, ale nie chcę rozumieć. nie o to tu chodzi. nie chcę się zastanawiać. ta znajomość osiągnęła niesamowicie niewytłumaczalny status.

ciało nie kłamie.
Heavy in your arms - Florence and the Machine

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz