poniedziałek, 11 kwietnia 2011

SZIT, ból i shit

pamiętaj, że jutro idziesz na rozmowę.
pamiętaj, że masz oddać książki przed wyjazdem (a najlepiej wcześniej je przeczytać).
pamiętaj, że obiecałaś sobie dziś systematyczność, a co Ty kurwa robisz?! siedzisz na kwejku, facebooku, blogu i youtubie!

zastanawiam się czemu ciągle żyję z tym cieniem za plecami. czemu to nie chce odejść, czemu ja ciągle odwracam się by spojrzeć na ten cień, kurwa, ja pierdole, mać.
za dużo przeklinam, przepraszam.

w czwartek szturm na Warszawę: wystawa 3 kobiety na Zachęcie. Ewa Partum, Natalia LL, Marta Pinińska-Bereś. z K.A.P. podbijemy stolycę. mam nadzieję, że będzie ciepło i nie zgubimy się. i że zobaczymy krzyż!

byłam na Sali samobójców Jana Komasy. takiego filmu jeszcze w Polsce nie było, rzeczywiście. bardzo mnie poruszył, wstrząsnął. nie obyło się bez elementów niepotrzebnych a nawet kiczowatych, ale ogólnie jestem zadowolona. to film o braku umiejętności wzajemnej rozmowy. o braku komunikacji. o tym, że człowiek tak bardzo pragnie rozmowy i bycia z drugim człowiekiem, że brak takiej możliwości często prowadzi do śmierci.

jeśli "pamięć" to sposób do zapominania, to chcę pamiętać wiecznie.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz