niestety to nie jest ostatnie spotkanie z mitem o Elektrze i Orestesie, ale to co napisał Girardoux to prawdziwy shit. dobra, Zatopiona katedra Gerta Jonkego jest gorsza, ale to mnie przyprawiło o gorączkę. chyba, że udział w moim samopoczuciu miał dzisiejszy wiosenny deszczyk.
dziękujemy pani od angielskiego za jego brak.
dziękujemy wiosennemu deszczykowi za zimną kąpiel.
dziękujemy Żbiecie za kolejną wspólną kolację... która dopiero nastąpi.
przepraszamy Żbietę za zalanie Didaskaliów - to wina wiosennego deszczyku i szmacianej torby.
przepraszamy za zbyt głośne mówienie w miejsach publicznych.
przepraszamy... a nie mamy za co.
ale za to gratulujemy Natalii zdanego egzaminu na prawo jazdy! kto studiuje prawo, ten ma lepiej w życiu!
ceny rowerów mnie przerosły, ale znalazłam rowerowy second hand na Lipowej. wybiorę się tam i skonfrontuję z nadchodzącym marzeniem.
do boju!
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz