Butoh, Butoh, Butoh. i co dalej? Antygona + Kreon = 5+. cieszę się jak cholera, ale czuję się jeszcze mniej inteligentna niż myślałam, że jestem. a na balkonie koczuje psychodeliczny gołąb, który prawdopodobnie nie może latać. i co ja mam z nim zrobić? zjeść?!
szkoda, że weekend będzie deszczowy. boję się trochę, to wszystko jest takie dziwne. może to przez ten nieświeży ser? ogólnie czuję jakiś niepokój...
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz